N-ONE Npad Ultra ma mocniejszy sprzęt i większy wyświetlacz.

Obejrzyj moją prezentację wideo, jeśli Ci się spodobało, zasubskrybuj mój kanał!
Wprowadzenie
Kiedyś, gdzie nie było, mogłem tak zacząć ten test, bo trzeba cofnąć się trochę w czasie, żeby zrozumieć, dlaczego ta maszyna jest taka dobra.

Wiele lat temu chińscy producenci stosowali w swoich tabletach chipy MediaTek i Qualcomm. W tym czasie MediaTek stał się prawdziwym konkurentem Qualcomma, ich chipy były realną, ale tańszą alternatywą.
Oczywiście warto wiedzieć, że wówczas, podobnie jak dzisiaj, tablety nie posiadały chipów z najwyższej półki, a raczej współpracowały ze sprzętem drugiej, a raczej trzeciej linii.
Najważniejsze było jednak to, że tańsze tablety to w większości MediaTek, choć w niektórych przypadkach znalazły się w nich chipy Qualcomm. Te ostatnie zawsze były nieco mocniejsze, więc ci, którzy chcieli lepszej maszyny, płacili za nią nieco wyższą cenę.

Był jeden punkt, z którym chińscy producenci mieli problem do pokonania, a była nim obsługa sieci komórkowej 4G, a dokładniej używanego w naszym kraju pasma B20. Z biegiem czasu pojawiły się maszyny wyposażone w chipy MediaTek, które przeskoczyły tę barierę, ale jakoś rzecz nie chciała być prawdziwa.
Nie wiem, czy z tego powodu nastąpiła wymiana Qualcomma i MediaTeka na jednostki centralne Tigera, ale faktem jest, że przez wiele lat musieliśmy zadowolić się chipami Tigera. Miały one doskonałą obsługę 4G, w zamian pozycjonowanie stało się wolniejsze i bardziej nieprecyzyjne, ale nie wyróżniały się też zbytnio siłą. Nie było co robić, korzystaliśmy z tych maszyn.
Oczywiście sytuacja nie była nie do zniesienia, chipy Tiger 6xx miały wystarczającą wydajność do normalnego użytkowania.
Aż w zeszłym roku lody w końcu pękły i po raz kolejny mogliśmy powitać chip MediaTek, a konkretnie Helio G99, w najmocniejszych (tanich) chińskich tabletach. To był duży skok w porównaniu do Tygrysów, z czego bardzo się cieszę. A oto pierwsza od dłuższego czasu maszyna wyposażona w chip Qualcomma, N-ONE Npad Ultra, o którym będzie mowa w tym teście. Zobaczmy, co otrzymamy za nasze niewielkie pieniądze!
Akcesoria i nadwozie
W pudełku N-ONE Npad Ultra znajdują się tylko zwykłe rzeczy, takie jak głowica ładująca, kabel USB C i karta SIM. W każdym razie głowica ładująca jest w stanie wynieść 5 ampery przy 3 woltach, czyli w języku węgierskim otrzymujemy szybkie ładowanie 15 watów. Jeśli obecnie 15 watów nadal można nazwać szybkim ładowaniem.
Możemy wyjść poza to, porozmawiajmy o wyglądzie zewnętrznym!
N-ONE Npad Ultra z zewnątrz można nazwać pięknym, wyspa aparatów to dla mnie trochę za dużo, ale to w dzisiejszych czasach norma. Ramka ma teraz bardziej kanciasty kształt, można powiedzieć, że jest zwyczajny, krawędzie są lekko załamane, eleganckie. Na krótszych bokach umieszczono 2-2 głośniki, czyli w sumie cztery maskownice głośników.
Jeśli założymy, że aparaty znajdują się na górze tylnego panelu z ustawioną orientacją, to port USB znajdzie się na dole, ale skoro z tabletów korzysta się w pozycji leżącej, to powinna to być prawa strona na dole. Taca SIM jest również na tej stronie, jeśli jej szukasz. W takim układzie przycisk zasilania i regulator głośności znajdują się w prawym górnym rogu.
Podsumowując, N-ONE Npad Ultra wygląda dobrze, jest elegancki i mimo dużych rozmiarów nie mam wrażenia, że się rozleci. Podwozie i rama są stosunkowo sztywne, ale to nie Xiaomi, konstrukcja jest na miarę dzisiejszych czasów, więc z zewnątrz maszyny jest wzorowo, zdziwiłbym się, gdyby ktoś na to narzekał.
W ostatnim zdaniu cechy fizyczne maszyny. Wymiary to 279,4 x 174,9 x 7,5 milimetra, waga maszyny bez obudowy to 580 gramów.
Formularz papierowy
Być może pojawi się specyfikacja, która będzie ciekawa nie tylko ze względu na procesor Qualcomm, ale od tego zacznijmy!
Co mówi na ten temat producent:
Pokonując zarówno pracę, jak i zabawę, platforma mobilna Snapdragon® 685 4G zapewnia zwiększoną wydajność, zwiększającą produktywność i przyspieszoną grę, z imponującymi zadaniami kontrolnymi AI i obsługuje ulubione czynności na urządzeniu, takie jak przesyłanie strumieniowe multimediów i ulepszone fotografowanie.
Ulepszone częstotliwości odświeżania ekranu zapewniają płynniejszą i szybszą pracę na urządzeniu dzięki procesorowi graficznemu Qualcomm® Adreno™, który znacznie zwiększa wydajność. Nasz ulepszony procesor Qualcomm® Kryo™ umożliwia płynną pracę wielozadaniową, a technologia Qualcomm® Quick Charge™ umożliwia szybkie ładowanie urządzeń w podróży.
Gry mobilne rozwijają się dzięki optymalizacji FPS i funkcji Game Jank Reduktor, które współpracują ze sobą, zapewniając mniej błędów i płynniejszą rozgrywkę. Ponadto sztuczna inteligencja obsługuje multimedia na urządzeniu w całym interfejsie, od responsywnych poleceń głosowych w grze po doskonałe nagrywanie przy słabym oświetleniu.
Modem Snapdragon X11 LTE uzupełnia tę imponującą platformę, oferując szybkie i niezawodne połączenie 4G LTE, dzięki czemu możesz ścigać się, nagrywać, komunikować się i nie tylko.
W skrócie oznacza to, że otrzymujemy 8-rdzeniowy procesor o maksymalnym taktowaniu 2,8 GHz, procesor graficzny Adreno 610, procesor Qualcomm® Hexagon 686, procesor obrazu Qualcomm® Spectra™ 346 i oczywiście obsługę 4G (Qualcomm® Snapdragon X11 LTE), Wi-Fi5, Bluetooth 5.1. Niezbędny jest także system pozycjonowania obsługujący zintegrowane systemy GLONASS, QZSS, Galileo, Beidou, NavIC, GPS, który zgodnie z opisem zapewnia dokładność na poziomie pasa ruchu i chodnika. Funkcja Zrozumienie widzi także, na jakim pasie danej drogi aktualnie się znajdujesz.
Przechodząc przez cały proces, opisałem wiele rzeczy, ponieważ całkiem sporo rzeczy jest już zintegrowanych z tymi jednostkami centralnymi. Ale zobaczmy, jakie są inne ważne rzeczy!
N-ONE Npad Ultra otrzymał 8 GB pamięci RAM LPDDR4X, ale zamiast tego reklamowany jest z 20 GB, bo ma też 12 GB pamięci wirtualnej, którą maszyna może wydobyć z pamięci systemowej. Jeśli chodzi o pamięć, otrzymamy UFS 2.2, 128 GB, który można rozszerzyć o 2 TB, oczywiście w formie karty pamięci.
Drugą ciekawą rzeczą obok procesu jest wyświetlacz. To rozwiązanie bazujące na 8-calowym (10-calowym) panelu IPS zamiast zwykłych 12- czy 11,97-calowych, o rozdzielczości 2000 x 1200 pikseli, czyli rozdzielczości 2K. Gęstość pikseli wynosi 380 PPI, współczynnik wyświetlania na panelu przednim wynosi 93 procent. Nie wiem, czy te 12 cali będzie typowym rozmiarem dla większych maszyn, ale popierałbym, gdyby tak było. Nawet 10-calowy jest tak duży, że nie mieści się w kieszeni, więc dlaczego nie mieć 12-calowego? Prawidłowy? Dodatkowe 2 cale oznaczają o 5 centymetrów większą przekątną obrazu, co jest bardzo przydatne przy konsumpcji multimediów!
Ciekawostką, choć dotykającą niewiele osób, jest to, że czułość dotykowa wyświetlacza potrafi wykryć 10 punktów jednocześnie, czyli można na nim pracować wszystkimi 10 palcami jednocześnie.
Jako że jest to maszyna quasi-premium wśród tanich chińskich tabletów, nagłośnienie też jest lepsze niż zwykle. Zamiast zwykłego jednego czy dwóch głośników, dostajemy tu cztery, co znowu tylko i wyłącznie zyskuje na multimedialnych wrażeniach.
Bateria w większej obudowie urządzenia też może mieć większą pojemność (pasuje), więc dostajemy 9200 mAh, plus 18-watowe szybkie ładowanie PD. Szkoda, że dołączona do zestawu głowica ładująca ma moc zaledwie 15 W, o czym pisałem powyżej.
Napisałem też, że jest obsługa 4G, oczywiście także pasma B20. Nie powiedziałem jednak, że tacka SIM pomieści dwie karty SIM, ale w tym przypadku oczywiście nie będziemy już mieli możliwości rozszerzenia pamięci.
Kamery pozostają, dostajemy dwie. Z przodu znajduje się 5-megapikselowy aparat do selfie, a z tyłu 13-megapikselowy aparat.
Podsumowując, oprogramowanie, jakim jest Android 14, jest w wersji całkowicie fabrycznej, bez żadnych śmieci po zainstalowaniu, co jest pozytywne. Pozytywem jest też to, że dostajemy certyfikat Widevine L1, dzięki czemu nie musimy oglądać filmów Netflixa w brzydkiej rozdzielczości SD na wyświetlaczu o rozdzielczości 2K.
Doświadczenie
No cóż, pisałem już powyżej, że wielkość wyświetlacza N-ONE Npada Ultra mi odpowiada, opiszę to jeszcze raz, bo uważam, że ta 2-calowa przekątna obrazu jest bardzo dobra dla maszyny. W tej chwili nadal mam wrażenie, że duże, prawie 15-calowe Samsungi to za dużo, ale może jeszcze kilka lat temu powiedziałbym, że 12-tka to za dużo. Właściwie to nie mówię teraz!
Naprawdę zgadzam się, że brakowało maszyn 8-calowych, dopóki wszyscy producenci nie nalegali na 10-calowe. Model 8 jest tak wygodny, że zmieści się nawet w większej kieszeni, ale nadal nie jest wielkości telefonu. W przypadku telefonu 8 to bardzo, bardzo, bardzo dużo. Na szczęście producenci na nowo odkryli maszyny 8-calowe, więc i w tej wielkości dostajemy całkiem niezłe maszyny.
Pod względem jakości wyświetlacz N-ONE Npad Ultra to panel IPS, który zapewnia to, czego się od niego oczekuje. Dobre kąty widzenia, umiarkowanie dobre w porównaniu do AMOLED-a, ale sporo użytecznej czerni i kontrastu, jasne kolory, podświetlenie też jest dobre, więc wyświetlacz jest wystarczający. Nic ekstra, ale jest mnóstwo tego, co potrzebne, aby móc korzystać z maszyny bez żadnych zakłóceń.
Qualcomm Snapdragon 685. Brzmi nieźle, powiedziałbym, że dałem się nabrać, ale nie.
Rzecz w tym, że miał ostatnio sporo tabletów z G99 i patrząc wstecz na tamte wyniki, Snapdragon 685 nie oferuje niczego więcej pod względem mocy. Problem polegałby na tym, że miałbym to tutaj napisać RZECZYWIŚCIE, ale tego nie zrobię, ponieważ w każdym teście te dwa chipy radziły sobie łeb w łeb.
W przypadku G99 nie miałem problemów z niedokładnością nawigacji, jak w przypadku niektórych maszyn Tigeres. Tak więc oprócz Snapdragona nie mogę też wymienić GPS jako zalety.
Kiedyś wierzono (lata temu), że MediaTek jest mocny pod względem wyników procesora, a Qualcomm bierze wszystko pod względem procesorów graficznych. Było to o tyle prawdą, że w testach 3D i podobnych, w których rolę odgrywał procesor graficzny, jednostki Snapdragon zmiażdżyły mniejszą konkurencję.
Warto wiedzieć, że symbol G w chipach MediaTek oznacza Gaming, więc te chipy są szczególnie zdolne do dobrej wydajności w aplikacjach graficznych. Być może wynika to również z tego, że ani podczas normalnego użytkowania, ani w testach nie widzę różnicy, która skłoniłaby mnie do wyboru Snapdragona.
Być może uda się dostrzec różnicę w stosunku do procesora obrazu, jednak trudno ocenić, czy za relatywnie dobrą, ale niezbyt dobrą jakość obrazu to zasługa aparatów, czy centralnego chipa. Jednak i tutaj nie należy oczekiwać wyjątkowej jakości. Ostatni raz spotkałem się z naprawdę dobrą jakością (w porównaniu do tabletu) dwa lata temu z tabletem Xiaomi. Myślę, że te nowsze też są dobre, tylko u mnie się nie sprawdziły.
|
![]() |
![]() |
![]() |
Ze zdjęć zrobionych do testu starałem się wybrać te najlepsze, ale to tylko po to, żebyście mogli zobaczyć, co aparat potrafi w szczęśliwym przypadku. Bo tak czy siak sytuacja jest taka, że niewiele osób lubi słabe oświetlenie, nie udaje się ustawić balansu bieli, często też nie chce się dostosować do jasności. Dotyczy to również nagrywania wideo, możesz to zobaczyć w teście wideo na początku artykułu.
Zignorujmy więc kamery! Zaznaczam, że jest duża szansa, że 12-calowego tabletu nie zabierzecie ze sobą nigdzie, żeby zrobić nim zdjęcia, zatem słabość aparatu nie wpływa znacząco na ocenę N-ONE Npada Ultra.
Głos. Cóż, to było chyba najbardziej przygnębiające w tej maszynie. Nie, cudu nie oczekuję, bo w tablecie cudu nie da się zbudować, ale dźwięk pudełka, jaki z niego wydobył, jest rozczarowujący. Ok, są cztery głośniki, ale dwa by wystarczyły, gorzej też by nie zagrało. To prawda, że wtedy nie byłoby możliwe reklamowanie systemu czterech głośników wielkimi literami wśród możliwości.
Jeśli chodzi o użyteczność N-ONE Npad Ultra, to myślę, że warto zaznaczyć, że ze względu na dużą przekątną ekranu może on nawet służyć jako zamiennik komputera. Dzięki kluczowi Bluetooth i myszce otrzymujemy rozwiązanie umożliwiające poprawną edycję tekstu, a więc w pełni nadające się do korespondencji, pisania, zarządzania arkuszami kalkulacyjnymi i tym podobnych.
wniosek
No cóż, pytanie brzmi, czy N-ONE Npad Ultra okazał się dobrą maszyną, czy nie! Dobre pod wieloma względami, przeciętne pod wieloma względami i niezbyt dobre pod pewnymi względami.
W którym wyświetlacz był wyraźnie dobry. Nie chodzi tu o jakość obrazu, jest ona na tyle mocna, że jest przeciętna wśród maszyn o podobnych możliwościach. Ze względu na rozmiar bardzo mi się to podobało!
To, co jest przeciętne, to proces. Oznacza to, że jest przeciętny wśród mocniejszych chińskich maszyn, na tym samym poziomie, co Helio G99. To nie znaczy, że jest źle, to znaczy, że nie jest lepiej. Moc G99 jest dla mnie odpowiednia, myślę, że nadaje się również do gier, więc Snapdragon 685 również się do tego nadaje.
Spośród możliwości multimedialnych N-ONE Npad Ultra, dźwięk nie był dla mnie zadowalający.
Pozostałe umiejętności są zupełnie przeciętne. Mam na myśli, znowu, jest to średnia wśród mocniejszych i lepszych maszyn. Nie jest wybitnie dobry, nie jest szczególnie piękny, ale oferuje mnóstwo tego, czego możemy się spodziewać po takiej maszynie. Nie mówię tu o wiele, naprawdę zadowoliłoby mnie coś trochę gorszego, nawet nie powiedziałbym, że się pali.
O wszystkim decyduje oczywiście cena i z ceną nie ma absolutnie żadnego problemu. Właśnie dotarł do czeskiego magazynu, więc nie można go już zamówić z Chin, ale z magazynu UE na 12-calowy tablet za jedyne 72 000 HUFproszą o BGcbbf89 z kodem kuponu, co czyni go bardzo dobrym zakupem.
Tym samym N-ONE Npad Ultra może być fajnym prezentem na początek szkoły, zwłaszcza za taką cenę. Kup klikając w poniższy link:



























