KuKirin G2 Ultra rozwiązuje prawdopodobnie jedyną wadę modelu G2, czyli brak „mocy”!
Obejrzyj także mój film instruktażowy na temat skutera!
Chwilę później, gdy mgła się podniesie i będę mógł dotrzeć
KRÓTKI
Co to jest?Elektryczny skuter z dwoma silnikami o łącznej mocy 1600 W, akumulatorem 48 V 18 Ah i zintegrowanym ekranem dotykowym
Co wiesz?Prędkość maksymalna 50-55 km/h, zasięg rzeczywisty 30-35 km, mocne pokonywanie wzniesień, głośnik Bluetooth, trzy tryby jazdy, tryb turbo
Ile to kosztuje?Cena podstawowa 270-280 tysięcy forintów, około 230 tysięcy forintów z kodem kuponu
Dla kogo jest to dobre?Dla starszych dzieci, dorosłych i osób dojeżdżających do pracy, poszukujących wysokiej wydajności i wygody w rozsądnej cenie
Wprowadzenie, czyli o czym jest ten artykuł?
KuKirin nie jest już marką nieznaną. Firma przeszła szalony rozwój w ciągu ostatnich kilku lat, więc można śmiało powiedzieć, że stała się liderem rynku w naszym kraju. Przynajmniej w naszym kraju, bo na drogach rzadko widuję cokolwiek poza KuKirinem, a czasem Xiaomi (lub klon Xiaomi). Jeśli KuKirin jest liderem rynku, to G2 jest najlepiej sprzedającym się modelem w tej gamie (i widzę go naprawdę najwięcej). Nic dziwnego, bo z jednej strony może pochwalić się naprawdę dobrym stosunkiem ceny do jakości, a z drugiej strony jest to chyba najwydajniejszy model w gamie (nie licząc G5 Pro, którego używam, bo moim zdaniem bije na głowę wszystkie inne, choć nie pod względem mocy).

G2 jest najlepiej sprzedającym się modelem KuKirin od półtora roku, nic więc dziwnego, że producent zaczął się zastanawiać, czy nie warto w jakiś sposób wypełnić luki między nim a znacznie mocniejszym Masterem (2 x 1000 watów). To nie jest luka, ale cholernie duża luka, bo Kukirin G2, z mocą 800 watów, zdecydowanie nie jest rozdrabniaczem asfaltu i zdecydowanie słabnie na większych podjazdach.
Firma prawdopodobnie dokładnie przeanalizowała potrzeby rynku. Przeciętny dojeżdżający do pracy nie chce superszybkiego potwora, ale raczej niezawodnego i wygodnego środka transportu z punktu A do punktu B. Podjazdy, nierówności i zróżnicowany teren to wyzwania, z którymi przeciętny skuter, z różnych powodów, nie radzi sobie dobrze. KuKirin G2 Ultra stara się rozwiązać te problemy.

W ciągu ostatnich kilku lat firma KuKirin stopniowo wprowadzała innowacje, które teraz łączą się w tym urządzeniu. Wyciągnęli wnioski z wcześniej przetestowanych modeli G2, uwzględnili opinie użytkowników i w końcu stworzyli produkt, który naprawdę działa inaczej. Koncepcja podwójnego silnika nie jest już ograniczona do droższego segmentu, ale dzięki KuKirin G2 Ultra stała się dostępna również w rozsądnej cenie.
Warto również wspomnieć, że styl KuKirin G2 Ultra został odświeżony. Blokada kierownicy, futurystyczny, zintegrowany ekran dotykowy i nowa kolumna kierownicy sugerują, że KuKirin nie tylko stworzył nowy produkt, ale przemyślał na nowo całą kategorię, tworząc G2 Ultra. Ta hulajnoga jest przeznaczona dla tych, którzy mają dość przeciętnych, szarych rozwiązań i chcą czegoś, co naprawdę działa i wygląda świetnie!

KuKirin G2: funkcjonalność i styl idą w parze
KuKirin G2 Ultra to satysfakcjonująca odpowiedź na odwieczny dylemat wielu właścicieli skuterów: czy ma być piękny, czy praktyczny? Tutaj nie musimy wybierać między jednym a drugim, dostajemy jedno i drugie (powiedzmy, że A1 bardziej mi pasuje, ale gusta i chybione). Właściwie, jeśli jest coś, czego w tym skuterze nie lubię, to właśnie to. Mam wrażenie, że pedały i widełki odziedziczone po starszym G2, a także industrialny design, który wielu osobom bardzo się podobał, nie tworzą spójnej całości z nową kolumną kierownicy i kierownicą, na której znajduje się ta brutalnie piękna, sztuczna ściana badziewia. Innymi słowy, kolumna kierownicy i kierownica to jedna całość, jeden projekt, a nadwozie i podwozie to zupełnie inna sprawa.

Po rozpakowaniu pierwszą rzeczą, na którą zwracasz uwagę, jest kierownica. To dwie spłaszczone rury, połączone łukiem u góry i u dołu. Przypomina mi trochę aerodynamiczne kierownice w rowerach szosowych, więc prawdopodobnie jest nie tylko stylowa, ale i dobra pod względem aerodynamiki, o ile jest to istotne w przypadku skutera, który nie został zaprojektowany do wyścigów.
Kierownica jest naprawdę pięknym elementem, design jest naprawdę świetny, przynajmniej w porównaniu do poprzednich modeli G2-G4 itd. Szeroka na 65 cm kierownica z gumowanym uchwytem jest absolutnie wygodna, a ponieważ jest szeroka, nie tylko zapewnia wystarczające wsparcie, ale także ułatwia utrzymanie równowagi. Najbardziej rzucającym się w oczy szczegółem hulajnogi jest górna część kierownicy. Jest to długi, zintegrowany wyświetlacz dotykowy, który zajmuje prawie całą szerokość kierownicy. Jeśli nie jest, to możemy mówić o futurystycznym, ponieważ na pierwszy rzut oka naprawdę wygląda jak deska rozdzielcza samochodu klasy premium. Na wyświetlaczu można zobaczyć prędkość, poziom naładowania baterii, tryb, a nawet głośnik jest w nim ukryty. To bzdura, możemy powiedzieć, ale trochę później przyciemnię obraz.

Elementy sterujące znajdują się po lewej stronie kierownicy. Przycisk indeksujący to joystick, co jest dość nietypowe – można nim włączać kierunkowskazy, przechylając go w lewo i prawo. Obok znajduje się klakson, który ma dość wysoki ton – nie jest irytujący, ale słyszalny. Do sterowania oświetleniem mamy wygodny przycisk, który przełącza tryby reflektorów jednym lub kilkoma naciśnięciami. Po prawej stronie znajduje się przełącznik trybu i przepustnica. Przepustnica jest całkiem ekscytująca – można nią przyspieszać za pomocą dźwigni kciuka lub przekręcać ją jak manetkę w motocyklu. Podoba mi się ta elastyczność.

Rozruch to standardowa metoda w KuKirin. W zestawie znajdują się dwa kluczyki. Prosty i bezpieczny. Warto wspomnieć o jeszcze jednym elemencie kierownicy – przednim świetle. Daje ono doskonałe światło i nie przygasa. Ma dwa tryby oświetlenia: normalny i mocny. Hulajnogą można jeździć w nocy, a widoczność jest wyraźna nawet w słabo oświetlonych częściach miasta.

Niestety, KuKirin G2 Ultra ma standardowe i wyjątkowo skromne tylne światło stopu, które pełni również funkcję wskaźnika położenia, światła stopu i indeksu. Byłbym bardzo zadowolony, gdybyśmy dostali coś znacznie lepszego. Indeksy są przyciemnione, zgodnie z oczekiwaniami, w porządku w nocy, ale praktycznie niewidoczne w ciągu dnia. To powtarzający się problem w KuKirin i bardzo żałuję, że nie rozwiązali go również tutaj. Stopień jest wygodny i gumowany, nie ślizga się nawet na mokrej nawierzchni. Jest bardzo duży: 46 x 19 centymetrów, plus dobre podparcie pięty. Moje dwie stopy mieszczą się nawet obok siebie (choć nie jest to wygodne), więc postawa jest całkowicie stabilna i wygodna.

Składanie jest proste: obok kierownicy znajduje się dźwignia, którą można nacisnąć, aby łatwo złożyć kierownicę. Po złożeniu urządzenie jest wystarczająco kompaktowe do transportu, a waga wynosi 31 kilogramów, co jest dość dużą wagą, ale oczywiście ma to swoje uzasadnienie, jeśli nie chodzi o podwójny silnik. Wszystkie złącza i przewody są odpowiednio zabezpieczone, więc woda ma niewielkie szanse na przedostanie się tam, gdzie nie powinna.
Wymiary KuKirin G2 Ultra wynoszą około 1258 x 650 x 1258 milimetrów po rozłożeniu i 1258 x 650 x 545 milimetrów po złożeniu. Oznacza to, że zmieści się w bagażniku przeciętnego samochodu. Cała konstrukcja wykonana jest z połączenia stali i aluminium, co zapewnia jej solidność i wytrzymałość, a także gwarantuje ładowność do 120 kilogramów. Stopień ochrony IPX4 zapobiega kapaniu wody, jednak nie zaleca się używania go podczas ciągłego deszczu.
Specyfikacja KuKirin G2 Ultra: Moc stojąca za kulisami
Sercem (lub duszą, w zależności od preferencji) KuKirin G2 Ultra jest podwójny silnik, a dokładniej dwa silniki piastowe o mocy 800 watów. Oznacza to łączną moc nominalną 1600 watów, ale moc szczytowa (podobno, nie brałem tego za pewnik) może sięgać nawet 2000 watów. To już nie jest zabawa, to system, który pokonuje średnie wzniesienia i to zaskakująco dynamicznie. Być może jedna z najważniejszych informacji: to stały napęd na cztery koła, nie można wyłączyć przedniego silnika. Niezależnie od trybu i prędkości, przednie koło jest zawsze napędzane. Ma to swoje zalety i wady, ale ogólnie poprawia stabilność.
Sterownik napędu jest oczywiście sinusoidalny, co w teorii (i w praktyce również) obiecuje płynniejsze, bezszarpane przyspieszenie. Oznacza to, że maszyna nie wyskakuje spod nóg podczas ruszania, ale następuje płynne, ciągłe i wcale nie przerażające przyspieszenie. Akumulator znajduje się w swoim standardowym miejscu pod stopniem. Jest to akumulator 48-woltowy o pojemności 18 amperogodzin, co przekłada się na 864 watogodziny. To nieco poniżej średniej pojemności jak na tak wysoką moc, ale producent obiecuje zasięg do 55 kilometrów, co oczywiście należy traktować z rezerwą. Szczerze mówiąc, powiedziałbym, że maksymalnie 30-40 kilometrów, również w zależności od stylu jazdy.
Czas ładowania fabryczną ładowarką o mocy 109 W oznacza 9-10 godzin pracy – czyli całą noc. Nie jest to obszar, w którym KuKirin G2 Ultra błyszczy, ale nadal daje radę. Podwozie działa z wahaczem, zawieszeniem sprężynowym z przodu i z tyłu oraz oczywiście standardową ramą typu C z przodu. KuKirin rozwiązał ten problem znakomicie, zawieszenie spełnia swoje zadanie bardzo, bardzo dobrze. Elegancko wygładza nierówności drogi, a nawet radzi sobie całkiem dobrze z większymi dziurami. Koła to 10-calowe opony bezdętkowe z lekkim terenowym bieżnikiem – zmniejsza to ryzyko przebicia i poprawia przyczepność. Terenowy bieżnik nie jest zbyt agresywny, dzięki czemu jazda po drogach pozostaje asertywna.
Najwięcej kompromisów wiąże się z układem hamulcowym. W 31-kilogramowym skuterze, który może osiągnąć prędkość 50 kilometrów na godzinę, znajdziemy mechaniczne hamulce tarczowe – z tarczami 160-milimetrowymi z przodu i z tyłu, ale wyłącznie z linkami Bowdena. Była to ewidentnie decyzja producenta o oszczędności. Hamulce hydrauliczne zapewniają znacznie lepsze czucie hamowania, większą siłę hamowania i wymagają mniej konserwacji. Nie oznacza to jednak, że te hamulce mechaniczne są złe – nawet jeśli nie są tak niezawodne jak rozwiązania premium, nadal działają całkiem dobrze. Dawkowanie jest zaskakująco dobre, podobnie jak siła hamowania, ale oczywiście pod koniec testu słychać typowy pisk hamulców. Droga hamowania wynosi od 6 do 12 metrów, co jest akceptowalne przy hamowaniu z niebezpiecznych prędkości.
Zintegrowany wyświetlacz to prawdziwy cud techniki. Panel dotykowy, biegnący przez całą szerokość kierownicy, pokazuje prędkość, poziom naładowania baterii i wybrany tryb, a wbudowany głośnik łączy się ze smartfonem przez Bluetooth. Dzięki temu można nawigować z GPS-em (informuje o skręcie) i słuchać muzyki. Jednak jasność wyświetlacza nie jest zbyt dobra w słoneczny dzień – było to wyraźnie widoczne podczas testu.
Stopień ochrony IPX4 całego urządzenia oznacza, że zachlapanie wodą nie będzie stanowiło problemu, jednak nie zaleca się korzystania z niego podczas ciągłego deszczu. Zapewnia to odpowiedni, choć nie ekstremalny, poziom ochrony. Nośność wynosi 120 kilogramów, co powinno wystarczyć dla osób dorosłych o dużych gabarytach.
Podstawowe dane techniczne w skrócie:
- Silnik 800W + 800W,
- Akumulator 48V 18Ah,
- Prędkość maksymalna 50-55 km/h,
- Zasięg rzeczywisty 30-40 km,
- Hamulce tarczowe 160 mm,
- 10-calowe koła,
- zawieszenie wahaczowe,
- waga 31 kg,
- ładowność 120 kg,
- Ochrona IPX4.
KuKirin G2 Ultra: Podłącz do swojego telefonu!
W tym rozdziale muszę omówić wyświetlacz, który oferuje zaskakujące możliwości. Panel dotykowy oferuje trzy podstawowe tryby: eco, sport i race. W trybie eco prędkość maksymalna wynosi około 25 kilometrów na godzinę, co gwarantuje komfortową jazdę na długich dystansach. W trybie sportowym wynosi ona około 35 kilometrów na godzinę, a w trybie race osiąga prędkości 50-55 kilometrów na godzinę.
Sterowanie KuKirin G2 Ultra jest intuicyjne – duży wyświetlacz pozwala na łatwą zmianę trybów nawet podczas jazdy (po naciśnięciu przycisku zasilania). Nie ma potrzeby zatrzymywania się i szukania opcji menu. To szybkość i prostota, jakiej możemy oczekiwać od produktu lidera rynku pod koniec 2025 roku. Funkcja tempomatu pozwala ustawić stałą prędkość, a wyświetlacz stale wyświetla aktywny tryb, poziom naładowania baterii oraz prędkość w kilometrach na godzinę lub milach.
Aplikacja – a właściwie integracja ze smartfonem, bo aplikacji nie ma – potrafi o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać. Po połączeniu przez Bluetooth możesz słuchać instrukcji z aplikacji nawigacyjnej uruchomionej w smartfonie bezpośrednio przez głośnik w formie wskazówek dojazdu. Oznacza to, że nie musisz patrzeć na smartfon – możesz słuchać instrukcji przez głośnik. To bardzo wygodna funkcja, która sprawdza się rewelacyjnie w ruchu miejskim. Muszę zaznaczyć, że dźwięk nie był słyszalny podczas korzystania z Waze, ale był słyszalny w Mapach Google. Muszę zaznaczyć, że nie eksperymentowałem z tym zbytnio, ponieważ było bardzo zimno, więc mogłem coś zepsuć.
Sam głośnik jest interesujący. Znajduje się pod deską rozdzielczą skutera i można go sparować ze smartfonem przez Bluetooth. Jakość dźwięku daleka jest od ideału, ale jest użyteczna – muzyka i wskazówki nawigacji są słyszalne. Dźwięk oczywiście nie brzmi jak na koncercie, ale nadaje się do codziennego użytku. Reaktywność wyświetlacza jest szczególnie dobra – panel dotykowy działa bez zarzutu nawet w cienkich rękawiczkach. Większość wyświetlaczy jest praktycznie niewidoczna (nieczytelna) w świetle słonecznym i niestety dotyczy to również G2 Ultra, choć być może w mniejszym stopniu niż w poprzednich modelach KuKirin.
KuKirin G2 Ultra: Co on naprawdę wie?
Już przy pierwszym uruchomieniu czuć moc, której brakowało standardowemu G2. Start nie jest brutalny, ale zdecydowany. Dzięki sinusoidalnemu sterowaniu nie szarpie, a przyspiesza płynnie i płynnie. Do 55 km/h rozpędza się w około 11 sekund, co, oprócz 10-calowych kół, wymaga od nas nieco uwagi. Jest szybszy niż przeciętny skuter, a w ruchu miejskim praktycznie wyprzedzisz go w korkach.
Zbocza to prawdziwy plac zabaw dla skutera z dwoma silnikami. 20% nachylenie nawet mu nie przeszkadza, a nawet przyspiesza. To stabilna umiejętność, którą zawsze masz, choćby dlatego, że, jak pisałem, trybu z dwoma silnikami nie da się wyłączyć. Pokonał najtrudniejsze wzniesienie w naszej okolicy (gdzie testuję wszystkie skutery), ale co ciekawe, spisał się gorzej, niż się spodziewałem. Wcześniej robiłem podobne triki skuterem z napędem, opisując kształty w kształcie litery S, aby dostać się na dach. Wspiąłem się więc, ale nie było to takie łatwe, jak się spodziewałem. Muszę zaznaczyć, że to naprawdę dość trudne wzniesienie.
Jeśli moc KuKirina G2 Ultra była nieco rozczarowująca, nie można tego powiedzieć o komforcie jazdy, który jest świetny. Ustawienia fabryczne były absolutnie idealne dla mojej 90-kilogramowej wagi, ale sztywność amortyzatora można oczywiście dostosować, jeśli przypadkowo ustawienie okaże się zbyt twarde lub zbyt miękkie. Zawieszenie wahaczowe bardzo dobrze spełnia swoją rolę. Przednie zawieszenie typu C było już znacznie lepsze w poprzednim modelu G2 niż w G4, ale dzięki napędzaniu tego koła zjawisko drgań kierownicy prawie całkowicie zniknęło, przynajmniej podczas przyspieszania. Podczas jazdy równo, podczas pokonywania nierówności drogi, przy zeskakiwaniu z chodnika, uzyskujemy mniej więcej tyle samo, co w przypadku G2, i wcale nie jest źle, nawet biorąc pod uwagę technologiczną słabość zawieszenia typu C. Przy wyższych prędkościach skręciłem kierownicę, ale wydawała się stosunkowo stabilna.
Podczas pierwszego dnia testów napotkałem wiele zróżnicowanych dróg. Twardy asfalt, spękany asfalt, trawiaste ścieżki, drogi gruntowe – KuKirin G2 Ultra spisał się doskonale wszędzie. 10-calowe koła i łagodny terenowy bieżnik zapewniają odpowiednią przyczepność w każdych warunkach. Połączenie dużej ładowności i mocnych silników sprawia, że KuKirin G2 Ultra to nie tylko jeden z modeli dla przeciętnego dojeżdżającego do pracy, ale jeden z najlepszych, jakie można kupić do tego celu.
Prędkość maksymalna wyniosła dla mnie 57,5 km/h, czyli nawet powyżej danych fabrycznych. Hamulce, choć mechaniczne, działają prawidłowo, o czym pisałem wyżej. Dozowanie jest zaskakująco dobre – wystarczy nacisnąć przedni hamulec jednym palcem, aby uzyskać znaczącą siłę hamowania. Oczywiście do pełnego hamowania potrzeba więcej siły, ale nie jest to też konieczne, aby uzyskać przyczepność Supermana.
Zasięg, jak już pisałem, różni się od danych fabrycznych. W dynamicznym trybie sportowym lub wyścigowym, w ruchu mieszanym miejskim i podmiejskim, wynosił 30 kilometrów. W bardziej ostrożnym trybie ekonomicznym można było osiągnąć może 35-40 kilometrów, ale prawda jest taka, że przeciętny użytkownik najprawdopodobniej nie będzie korzystał z tego urządzenia. Niemniej jednak, zasięg ten jest nadal wystarczający na przeciętne dojazdy do pracy, zwłaszcza jeśli ładujemy go również w pracy – wtedy można przejechać kilka razy dziennie.
I na koniec część, która mi się nie podobała:
Deska rozdzielcza jest lepsza pod względem widoczności niż poprzednie rozwiązania, ale tym razem światło słoneczne również nie będzie Twoim sprzymierzeńcem. Tylne światło i kierunkowskazy nadal są reprezentatywne, zwłaszcza te drugie. Mechaniczny hamulec tarczowy w tym skuterze jest naprawdę graniczny, nie powiem, że nieużyteczny, zwłaszcza że ma 160 tarcz, ale nadal jest graniczny. Przy 2 x 1000 watów zdecydowanie chcę hamulce hydrauliczne, te 2 x 800 watów nadal będą działać. Przednie kierunkowskazy są graniczny. Te dwa małe sześciany na dole kierownicy to wszystko, ale nie są widoczne, prawie z każdego miejsca. Jeśli mogę Ci dać radę (i chociaż nie pytałeś, i tak ją dam), to umieść kierunkowskazy na końcu kierownicy! Niech migają na pomarańczowo, widoczne z przodu, z tyłu i z boku! Na koniec muszę wspomnieć o przełączniku kierunkowskazów, który jest po prostu bezużyteczny. Mówię projektantowi, że ten mały joystick to naprawdę zły pomysł, powinni mieć bardziej konkretne rozwiązanie umożliwiające skręcanie skuterem, w którym kierownica cały czas tańczy pod dłonią.
KuKirin G2 Ultra – podsumowanie
Gdybym powiedział, że samochód mnie zaskoczył, skłamałbym. Chociaż muszę przyznać, że było w nim coś, co mnie zaskoczyło. Oczywiście chodzi o deskę rozdzielczą!
W zasadzie nic się tu nie zmieniło, poza tym, że otrzymaliśmy sprawdzonego KuKirina G2 w nieco nowej odsłonie, z drobnymi modyfikacjami, ale w znacznie mocniejszej wersji. Dwa 800-watowe silniki nie tylko pozytywnie wpłynęły na zdolność KuKirina G2 Ultra do pokonywania wzniesień. Maszyna stała się również bardziej dynamiczna, a skłonność do poślizgów została zmniejszona dzięki temu, że przednie koło ciągnęło teraz za sobą skuter.
Wracając do deski rozdzielczej (bo chyba nie przesadzę, jeśli nazwiemy wyświetlacz deską rozdzielczą), bardzo podoba mi się wbudowana, prosta, ale zarazem praktyczna funkcja nawigacji przez głośniki. Nie wiem, czy producent pomyślał o tym podczas projektowania, czy też celowo chciał po prostu przesyłać muzykę, ale niezależnie od tego, uwielbiam tę opcję nawigacji! Ogromna czerwona kropka.
Wbudowany głośnik nie jest zły, choć bardziej niż jakość dźwięku, ceniłbym jego pomoc w nawigacji. Można na nim słuchać muzyki, jest o wiele lepszy niż na słuchawkach z wtyczką w głowie, bo jazda na hulajnodze to zagrożenie dla życia. Ten głośnik nie jest, po prostu nie brzmi tak dobrze ani tak głośno. Masz wybór: umrzesz albo będziesz słuchał muzyki w nieco gorszej jakości.
Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że KuKirin G2 Ultra jest ultra dobry. Nie szalenie dobry, nie niewyobrażalnie dobry, „po prostu” ultra dobry i to wystarczyło, żebym dzisiaj polecił go jako produkt warty zakupu!
Jeśli Ci się spodobał, produkt jest dostępny w magazynie Banggood w UE w chwili pisania tego tekstu. 239 929 HUFMożesz zamówić KuKirin G2 Ultra za BGGGGBF z kodem rabatowym. Na pewno dotrze na święta, więc to nie będzie ostatni prezent!
Zamów klikając w poniższy link:
Hulajnoga elektryczna KuKirin G2 Ultra
Podobna treść na naszej stronie
Często zadawane pytania dotyczące KuKirin G2 Ultra
1. Ile kilometrów można przejechać na jednym ładowaniu za pomocą KuKirin G2 Ultra? Dane fabryczne wskazują na 55 kilometrów, ale w praktyce średni wynik to około 30-35 kilometrów przy dynamicznej jeździe. W trybie Eco możliwe jest osiągnięcie około 40 kilometrów.
2. Jak mocny jest KuKirin G2 Ultra? Moc nominalna 1600 watów (2000 watów mocy szczytowej) pozwala maszynie pokonywać strome wzniesienia. Prędkość maksymalna 50-55 km/h również jest imponująca.
3. Czy KuKirin G2 Ultra jest bezpieczny dla dzieci? Hulajnoga ma udźwig 120 kilogramów i jest mocna, dlatego polecana jest raczej starszym dzieciom i dorosłym. Nie polecałbym jej młodszym dzieciom, ponieważ jest za szybka i za ciężka.
4. Jakiej konserwacji wymaga KuKirin G2 Ultra? Śruby wymagają częstej kontroli. Jednak podstawowa konserwacja jest prosta.
5. Czy można używać KuKirin G2 Ultra w deszczu? Klasa IPX4 oznacza, że zachlapanie wodą nie stanowi problemu, jednak nie zaleca się używania urządzenia podczas ciągłego deszczu.
6. Ile kosztuje KuKirin G2 Ultra? Cena podstawowa wynosi około 270-280 tysięcy forintów, ale z kodem rabatowym można go kupić za około 230 tysięcy forintów. Cena zależy od producenta i promocji.
7. Czy KuKirin G2 Ultra jest objęty gwarancją? Tak, podstawowa gwarancja zwykle trwa od 1 do 2 lat.
8. Co jest najważniejsze przy zakupie KuKirin G2 Ultra? Połączenie mocy i wygody – jeśli są one dla Ciebie ważne, to ten skuter jest właśnie dla Ciebie.
9. Czy KuKirin G2 Ultra przewyższa konkurencję pod względem stosunku jakości do ceny? Myślę, że tak, cena między 230-280 tysięcy forintów jest jedną z najlepszych na świecie w segmencie dwusilnikowych silników.
10. Czy KuKirin G2 Ultra jest niezawodny na dłuższą metę? Zależy to od konserwacji, jednak najważniejsze jest, aby konstrukcja była solidna i dobrze zaprojektowana.
- Doskonała wydajność dwóch silników w stosunku do ceny
- Bardzo wygodne zawieszenie wahaczowe i świetne prowadzenie na drodze
- Nowoczesny, zintegrowany ekran dotykowy i głośnik Bluetooth
- Futurystyczny design, który wyróżnia się na ulicy
- Stabilne i niezawodne prowadzenie nawet na stromych podjazdach
- Szeroka kierownica i duży stopień – dużo miejsca na nogi
- 10-calowe koła i lekki terenowy bieżnik – dobre wszędzie
- Doskonałe reflektory w nocy – oświetlenie do 15 metrów
- Idealny wybór dla osób ważących ponad 80 kilogramów
- Hamulce mechaniczne – nadal dobre dawkowanie i siła hamowania
- Rzeczywisty zasięg wynosi około 30-35 kilometrów – znacznie mniej niż obiecane 55
- Długi czas ładowania – pełne naładowanie w ciągu 9–10 godzin
- Indeksy są prawie niewidoczne w ciągu dnia – problem bezpieczeństwa
- Zamiast hamulców mechanicznych idealnym rozwiązaniem byłyby hamulce hydrauliczne
- Śruby i konstrukcję należy sprawdzać częściej
- Wyświetlacz przyciemnia się w warunkach światła słonecznego
- Silnika przedniego nie można wyłączyć – stały napęd na wszystkie koła
- Taśmociąg trochę za cienki jak na wagę 31 kilogramów
- Jakość dźwięku głośnika Bluetooth jest przeciętna
- Nie jest to jeszcze produkt premium w kategorii hulajnóg elektrycznych





















